Archiwum

Posty oznaczone ‘Niczynów’

80 km/h po śniegu sportowa Toyotą Cariną

Styczeń 7th, 2009

Poranek jak każdy – 9 rano – ja przewracam się z boku na bok. Nagle słyszę trzask i chłód na plecach, nie muszę sie odwracac, żeby wiedziec kto właśnie wprosił się do mego królestwa. Mój jedyny kolega z gimnazjum, który jeszcze nie zrobił sobie bachora oznajmnił, że śnieg spadł, a to najlepsza okazja, żeby wybrac się do Signora Norberta Parzybuta ze stolicy. Jako, że nigdy niewiadomo, kiedy auta mojego jedynego kolegi z gimnazjum, który jeszcze nie zrobił sobie bachora się zepsują założyłem brudne spodnie i stara kurtkę. Patrzę – rzeczywiście spadł śnieg, można porobic zdjęcia, a nie będę przecież chodził z buta jak frajer – wziałem aparat i wpakowałem sie do wygodnej, sportowej Toyoty Carina 2.0D z ORYGINALNYM przebiegiem. Zaczeło się to niewinnie, jak ten kolega z gimnazjum, który bla bla – nazwijmy go Michaś – szpanował mi możliwościami swojego samochodu pędząc 80 km/h po śniegu. Jako, że przeżyłem juz chyba 3 dzwony, z czego dwa dachowania nie obeszło mnie to zbytnio i robiłem zdjęcia widoków:


Aby było wincej zjońc cza nacisnąc numer dwa…

No, ale przecież nudno nie może byc! Michaś załączył blokade mostu tylniego w swojej sportowej Toyocie Carinie i po kilku minutach przywalił w krawężnik z zamarzniętego błota. O tym, żeby sprawdzic czy nie zgubiliśmy kołpaka z makro za 5 zł przypomnieliśmy sobie 2 km dalej, więc się wracaliśmy. Wkońcu “To nie są tanie rzeczy:

Po 2 godzinach płakania nad kołpakiem za 5 zł z Makro Michaś był w stanie kontynuowac podróż powrotną do domu:

Byliśmy źli, bo ubraliśmy się w brudne ubrania, a poza kołpakiem w Toyocie nic sie nie zepsuło, więc sie staraliśmy, ale i tak nic nie dało sie zrobic:

Tyle na razie, czekam na OES roku czyli wycieczkę Cryslerem Voyagerem bez papierów przez cała Polskę, bo z Radomia… Mam nadzieję, że się doczekam! :P

admin OESy , , ,